Jak zrobić szpagat

Jak zrobić szpagat

Szpagat (męski/turecki – inaczej rozkrok do samej ziemi) – dla niektórych przyjemna codzienność i kolejny krok ku ogólnego zdrowiu,  dla innych z kolei niedoścignione marzenie.

Bez względu na to, po której stronie jesteś, skupmy się na faktach: szpagat to kolejne ćwiczenie, które jest możliwe u każdego, jednak tak jak z pozostałymi wymaga chęci i systematyczności.
Poniższy poradnik jest kierowany do osób, które już chęci mają i potrzebują jedynie zwięzłej informacji na temat jakie rzeczy muszą wprowadzić do swojej codzienności, by już za miesiąc móc odhaczyć szpagat na swojej liście rzeczy do zrobienia. Nie znajdziesz tutaj wiedzy przełomowej, a jedynie praktycznie wskazówki na bazie naszych doświadczeń – jeśli nie będziesz wytrwały/wytrwała to niczym innym tego nie zastąpisz.

Czas
Pół godziny dziennie z dopuszczalnymi małymi wyjątkami, powinny Ci pozwolić osiągnąć sukces. Pamiętaj: regularność to podstawa. Trening godzinny to już super, ale nie forsuj też zbytnio organizmu.

Ból
Rozciąganie jest zapewne Tobie znane ze szkoły i wiesz, że zawsze trochę „musi poboleć”. Jednak podchodź to tego z umiarem. Jeśli czujesz ból staje się intensywny, przerwij ćwiczenie. Lepiej dać sobie dwa dodatkowe dni ćwiczeń niż miesięczną przerwę z powodu kontuzji.

Rozgrzewka
Absolutny wymóg, inaczej fundujesz sobie bilet „express” do miesięcznego urlopu wspomnianego wyżej.
Jak więc wygląda właściwa rozgrzewka? Ćwiczeń jest parę, ale my wymieniamy tylko jedno, które jest w naszej ocenie najbardziej skuteczne (czemu tracić wtedy czas na inne?).
- siad prosty, nogi rozszerzone, ręce do góry lub na boki i próbujemy pochylić się ku ziemi, tak by ją docelowo dotknąć klatką piersiową. Nie martw się jeśli na początku nie będzie w stanie tego zrobić, na to przyjdzie czas. Jak za bardzo boli, przerwij i powróć do tego po paru minutach.
Rozgrzewka powinna zająć nie więcej niż 50% czasu, który poświęcasz na ćwiczenie.

Właściwe ćwiczenie
Jesteśmy rozgrzani, czas na właściwy trening szpagatu tureckiego. Stań w rozkroku (najszerzej jak się da) i próbuj schodzić niżej. Koniecznie asekuruj się rękoma by uniknąć kontuzji. Kolejnym czynnikiem kontuzjogennym jest śliska podłoga, co również odradzamy. Bezpieczniej na dywanie. W trakcie ćwiczenia rób sobie krótkie przerwy.

I tak o to doszliśmy do końca poradnika. Tak jak obiecywaliśmy na początku – krótko i rzeczowo. Jeśli parę rzeczy pozwoli Tobie osiągnąć efekt, to po co sobie utrudniać rozbudowując liczbę ćwiczeń? Może zamiast tego warto pomyśleć o dodatkowym sporcie jak na przykład rower lub bieganie :)