Spinner

Spinner

Każdy rok przynosi parę rzeczy, które wyróżniają się na tle innych i z którymi już zawsze kojarzony. Rok 2017 niewątpliwie należy do spinnera (fidget spinner), którego bez względu na to czy go się lubi czy też nie, zna go obecnie każdy.

Co posiada gadżet, który zaczyna wojować rynek w tym roku? Tak naprawdę ciężko powiedzieć, bo funkcjonalności ma niewiele. A dokładniej jedną – kręci się… W erze smartfonów i tabletów, szczytem możliwości technologicznych nazwać tego nie możemy.
Idea działania jest niezwykle prosta – trzy ramiona z trzema łożyskami, które po wprowadzeniu w ruch mają się jak najdłużej kręcić. Istotnym atutem jest tu na pewno cena (często paręnaście złotych) i dostępność. I wszystko wskazuje na to, że to wystarczy, by zaistnieć również na polskim rynku tej wiosny.

Spinner swoje początki miał dużo dawniej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać, bo datuje się je na początki lat 90’tych. I nie służył jak zabawka, a raczej jako element przy leczeniu dzieci z autyzmem i ADHD. Choć nie zostało to formalnie udowodnione, uważało się, że używanie spinnera wpływa pozytywnie na redukcję lęku u dzieci z wyżej wymienionymi chorobami.

Jednak spinner spotkał się w tym roku również ze sporą falą krytyki, a dokładniej jest przez niektórych uznawany za narzędzie okultystyczne, które negatywnie wpływa na dzieci. Oczywiście nie ma na to konkretnych dowodów.

Co by nie było, spinner jest zabawką roku 2017, którą większą dzieci musi mieć i o której możliwe, że większość nie będzie pamiętała w roku następnym.